Październikowa Andromeda

Październikowa Andromeda



Październik 2019 kończę zdjęciem M31 czyli wielkiej Galaktyce w Andromedzie. Ostatnio było tak, że gdy miałem czas i wolne wieczory to aura wypełniona była po brzegi deszczem i chmurami. Natomiast, gdy wieczór wypełniony był muzyką, pracą i innymi aktywnościami, na dodatek rano trzeba wstać wypoczętym do pracy to za oknem gwiazdy świeciły jak w najlepsze noce. No tak to już jest najwyraźniej.

Nie było dużo okazji, ale cóż. Gdyby komuś było mało to w tym poście znajdzie moje zdjęcia z września ASTROWRZESIEŃ 2019 I OSTATNIE DNI WAKACJI

Ja natomiast od jakiegoś czasu czuje jakieś dziwne uczucie, jak by głód gór... Chyba się stęskniłem za górskimi klimatami. Na szczęście istnieje taki fajny kanał, gdzie są świetne materiały o górach i naprawdę przyjemnie sobie wieczorem do kolacji obejrzeć jak ktoś lubi:

Co do zdjęcia: 
M31 30.10.2019 20x 1minuta Światła + 50 Flatów ISO 3200 Sony A58, Jupiter 37A f3,5
A tu grafika dla wszystkich jak znaleźć ten obiekt na niebie, trudno nie jest i jest to najdalszy obiekt jaki można zobaczyć gołym okiem. To znaczy patrząc na to, widzisz coś co jest 2,52 miliona lat świetlnych od Ciebie. Trudno sobie tą odległość wyobrazić, a to dalej najbliższe galaktyczne otoczenie. 
Grafika z programu Stellarium
Facebook: Paweł M Fanpage: Wizjoner Bez Wizji Instagram: Imnotokej
Jak prawidłowo czytać książki?

Jak prawidłowo czytać książki?


W tym artykule chciałbym opowiedzieć o tym jak moim zdaniem należy czytać książki. Oczywiście to moje zdanie i nikomu nie mam prawa narzucać swojego zdania. Jednak, Drodzy Czytelnicy, chce się tym podzielić z internetem.

Dużo jest różnych materiałów o tym jak czytać i uczyć się szybciej. Kursy szybkiego czytania i specjalne metody na zapamiętywanie. Ja sam kiedyś zachłyśnięty rozwojem osobistym popełniłem taki materiał. Lecz w tym momencie nie czytam szybko. Czytam powoli wypowiadając w głowie każde słowo. Powoli i delikatnie przekładam kartki delektując się jak by wchłanianą treścią. Nie raz powtarzam dany fragment. Książki traktuje z szacunkiem i po przeczytaniu pozwalam im dekorować mój kąt na tej planecie. Dając wyraz temu co wkładałem do mojego umysłu i co stawało się kolejnym budulcem moich myśli i światopoglądu.

Gdy coś jest dla mnie ważne lub chce się nauczyć z książki czegoś to po prostu przerywam i robię sobie notatki. Więcej do nich nie muszę wracać.

Są książki które trzeba szybko przeczytać, wysnuć wnioski i zaszufladkować. To każdy musi sam zadecydować, które książki takie są.

Czy czytanie książek czyni kogoś lepszym? Mówi się w pewnych kręgach o oczytanych ludziach z pewną dozą wychwalania. Ja czytam dużo, chociaż wcale lepszy, mądrzejszy i szczęśliwszy od innych się nie czuję.

Facebook: Paweł M Fanpage: Wizjoner Bez Wizji Instagram: Imnotokej

Jak prawidłowo czytać książki?


AstroWrzesień 2019 i ostatnie dni wakacji

AstroWrzesień 2019 i ostatnie dni wakacji


Astronomia bywa bardzo nostalgicznym zajęciem. Co mam na myśli? Sklepienie niebieskie nad nami porusza się w ściśle określony sposób. Każda pora roku ma swoje charakterystyczne cechy nieba związane z ułożeniem gwiazdozbiorów. Stojąc pod gwiazdami i widząc te konkretne obiekty zawsze gdzieś w tyle głowy mam wspomnienie dni mojego życia które już minęły. Wrzesień to dużo dłuższe noce, wieczorna droga mleczna, plejady nieśmiało wyłaniające się znad morza Bałtyckiego i miesiąc w którym kiedyś uczyłem się poruszać teleskopem. Wrzesień to też wspomnienie największego bolida jakiego w życiu widziałem (jak dobrze pamiętam to 30.09.2016). Kątowo większy niż księżyc, niesamowicie jasny i długi. Najlepsze, że tego dnia działy się też ważne dla mnie z punktu życiowego wydarzenia.

Wiem, że nie tylko ja tam mam bo innych miłośników astronomii to też dotyczy. Taka romantyczna cecha osobowości?

Po za tym zapraszam na film AstroLife bo z tego co wiem, prowadzący również tak ma 😏

Wrzesień przyniósł mi 3 nowe zdjęcia i co za tym idzie kolejne doświadczenia. 
M31 Andromeda 25.09.2019 Która jest wynikiem zabawy z tubą SW 80/400 i chyba jak na taką tubę to nie jest najgorzej :) 
M33 Galaktyka Trójkąta 26.09.2019 Fotografowana poprzez Jupiter 37A 135mm F3,5 i jakieś 28 minut materiału, więc mało. Tego dnia było potwornie wilgotno i bałem się o sprzęt, więc sesja skrócona. 
Gromada podwójna w Perseuszu NGC 869 oraz NGC 884 26.09.2019 Jak to pisałem już na swoim instagramie - może nie jest to super atrakcyjny fotograficzny obiekt, ale do obserwacji to chyba moja ulubiona gromada gwiazd. Absolutnie piorunujący widok już w lornetce. Łatwo ją znaleźć, wystarczy pokręcić trochę szukaczem między Kasjopeją, a Perseuszem i łatwo rzuci się w oko.
Wrzesień to też moje wakacje. A to przyniosło mi ciekawą próbę. Samotny biwak apropo wyprawy rowerowej. Nie wiem czy to powtórzę, ale nie było najgorzej. Da się tak spędzać czas i niepokój powodowany ciemnością i samotnością na pustkowiu przypomina, że jeśli jesteśmy żywi i zdrowi to nie powodów do zmartwień bo to się liczy najbardziej. Następnie przychodzi radość i wola życia. Interpretacja tego to za dużo na ten krótki artykuł, a może i w ogóle nie umiał bym słowem pisanym cyfrowo to zawrzeć. 
Droga Mleczna Półwysep Helski 23.09.2019 No i to jest moje najbardziej udane zdjęcie drogi mlecznej jakie udało mi się zrobić. Szału nie ma, ale tylko dlatego, że naoglądałem się dużo lepszych zdjęć i czasami zapominam o zwykłej radości z zrobienia czegoś samego. Co z tego, że mój obiektyw nie potrafi wyostrzyć na gwiazdy bo i tak dla mnie jest fajnie.
Staram się nie dzielić już za dużo takimi moimi pomysłami bo i po co. Mimo wszystko zapraszam na swojego instagrama gdzie też wylądowało kilka ciekawych pozycji i moich pamiątek.




No i to chyba na tyle. Nieco prywaty i trochę astronomii.

PS. W październik wszedłem tak:


Facebook: Paweł M Fanpage: Wizjoner Bez Wizji Instagram: Imnotokej

AstroWrzesień 2019 i ostatnie dni wakacji 


Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018

Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018


18.09.2019 Notatka przeniesiona z bloga Paweł Trenuje. Enjoy : )

Podejrzewam, że nikogo z moich czytelników ta notka nie zainteresuje jednak chciałbym to wspomnienie zapisać na łamach tego bloga. To będzie opis moich wczorajszych obserwacji astronomicznych.

Dzień 7.10.2018 we Władysławowie zaczął się pochmurnie. Wiatr zasuwał i co chwile padał mniejszy lub większy deszcz. Nic nie wskazywało na to co miało się dziać nocą. Dzień prędzej spakowałem sprzęt, wrzuciłem w auto i jechałem za miasto w nadziei na dogodne warunki obserwacyjne nieba. Gdy dotarłem na miejsce jedyne co mogłem zrobić to zapalić papierosa i jechać do domu, ponieważ szybciej niż moje auto poruszały się po niebie chmury otulając gęsto gwiazdy. Nocna jazda bez celu też jest przyjemna.

Dzień postanowiłem przeznaczyć na domowe porządki, no i dwa trening. Najpierw trening siłowy raniutko, a później zimny rower w deszczu brzegiem zatoki i pod wiatrakami. Nogi wykończone i to ostro. Wieczorem miałem lekką gorączkę przez przetrenowanie, tak mi się przynajmniej wydawało. Raz zimno raz ciepło. O 22:30 wyszedłem z psem na podwórko. Opadła mi szczęka, ciemno potwornie i ogromna ilość gwiazd widoczna. Gdzieś przemykały jakieś chmurki, ale to nic. Decyzja zapadła i ubieram się grubo.

Pyk pyk po schodach do piwnicy, najpierw ustawienie teleskopu względem gwiazdy polarnej. Gdy go kupowałem, nie mogłem spać przez to że nie wiedziałem jak używać tego cholerstwa montażu palaraktycznego. Jedynym gwiazdozbiorem jaki znałem to wielki wóz : ) Miło mi się wspomina tą drogę którą przebyłem.

Na pierwszy ogień w lornetce poszła galaktyka w trójkącie M33. Zawsze wyglądała jak bardzo słabiutka mgiełka. Nie tym razem, serce zabiło szybciej. Lornetka została na chwile odstawiona a mój BK 1309 EQ2 skierowany na szpic trójkąta. Wypełniała bardzo dużą część okularu 20mm Stosując zerkanie miałem wrażenie, że jestem w stanie zobaczyć jej ramiona! Może mózg mi jajca robi, bo wie jak ta galaktyka wygląda na fotografii. Dobre 20 minut się w to wpatrywałem.
Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018
Grafika z programu Stellarium
Uwielbiam w chwilach relaksu wpatrywać się w Plejady. To przepiękna gromada gwiazd stanowiąca środek ciała Byka w gwiazdozbiorze Byka. Przepiękne jasne gwiazdy, które gołym okiem wyglądają jak duża mgiełka na niebie. Przynajmniej z moim wzrokiem. Mają w sobie coś hipnotyzującego w sobie. Według wielu legend i mitów to młode kobiety umieszczone na niebie. Może to dlatego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018


Z ciekawości odszedłem od teleskopu by zobaczyć co dzieje się za zachodnim niebie. Nie często tam kieruję teleskop, ponieważ z perspektywy sąsiadów może to wygląda jak bym ich podglądał. Ale tej nocy nie odpuściłem sobie przeczesywania nieba nad ich dachami. Bardzo dobrze się stało.
Moim oczom ukazały się galaktyki M81 i M82. Nie powinny w moim teleskopie i pod miejskim niebem wyglądać tak wyraźnie. Raczej jak płaskie gwiazdki. Tak powinno być. Nie da się opanować emocji bo w lornetce wyraźnie było widać ich kształty. Nie były mgiełkami, a galaktyczni słabo świecącymi kształtami. Metodą zerkania dało się bardzo dużo z tego wyciągnąć.

Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018


Byk coraz to wyżej na niebie. Po drodze lornetkowo gromadki w Woźnicy. Wydawało mi się, że widzę więcej niż jest zaznaczone na mojej mapie. Że widzę obrazy, które teoretycznie moje oczy nie powinny dojrzeć z uwagi na ich ludzkie ograniczenia. Nie wiem czy to ta potreningowa gorączka, więc zostawię to dla siebie.

Cel M1 Krab w Byku. To pozostałość po wybuchu supernowej gwiazdy tysiąc lat temu. Opisywana, jako szara plama na niebie. Chyba 30 minut jej szukałem, aż dojrzałem słabo świecący szary punkt. Szary i słaby, ale zerkaniem znowu miałem wrażenie, że widzę jego strukturę. Tą materie rozrzuconą przez umierająca gwiazdę. Przecież w moim teleskopie to powinno wyglądać jako malutka kontowo szara plama.
Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018
Fotografia nie pokazuje tego co można zobaczyć w teleskopie. Kolory to domena astrofotografii.
Zrobiło się potwornie zimno. Nie czuje rąk i rano do pracy trzeba wstać, bo poniedziałek. Ale tam zza garażu wychyla się gwiazda Bellatrix i Betelgeza. Orion, król gwiazdozbiorów. Gwiezdny łowca. chyba najbardziej widowiskowy gwiazdozbiór na niebie półkuli północnej. Może by tak poczekać i pierwszy raz na oczy zobaczyć wielka mgławicę w Orionie? Tyle lat zainteresowań kosmosem, a ja nigdy świadomie na to nie patrzyłem.
Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018
Grafika z programu Stellarium
Mgławica jest tak wielka, że widoczna gołym okiem. Jedyna taka mgławica na naszym niebie. Zobaczcie jej fotografie:

Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018

Ale na bliższe wizualne oględziny musi nadejść innym razem pora. Tym razem zadowoliłem się szybkim spojrzeniem przez lornetkę.


Ręce zmarzły, nogi bez czucia. Kurde to faktycznie już jesień, ale być może widziałem rzeczy, które widzieć nie powinienem. 

Notka z obserwacji: Galaktycznie niesamowita noc 7-8.10.2018

Facebook: Paweł M Fanpage: Wizjoner Bez Wizji Instagram: Imnotokej
Astrofotograficznie ubogie lato 2019

Astrofotograficznie ubogie lato 2019

Lato to ciepłe i przyjemne wieczory. Długie dni i krótkie noce. Też upały, w tym roku po raz kolejny rekordowe, a za rok nasz gatunek ludzki zobaczycie, że znowu pójdzie po rekord. Niebo nie jest limitem, czy jak to było? Rekord za rekordem :)

Natomiast ja do Was dziś pisze z małym podsumowaniem tego sezonu pod względem astrofotografi. Czasu było mało, dużo grania muzyki i wesołych chwil na plaży. To z tych dobrych wymówek, z tych złych - potwornie zaświetlone niebo i jeden klub wspaniałomyślnie rozświetlał niebo tańczącym reflektorem. Że też to jest legalne... Nie wiem, ludzie zaświetlą wszystko w imię pokazania postępu cywilizacji, a tracą piękne widoki świata w którym mieszkamy. Nie rozumiem, siedzę sobie fajnie na plaży, widzę gwiazdy bo jest kurde noc, a tu nagle idą dzbany i oświetlają sobie drogę telefonem. Na pewno nie wiedzą co to akomodacja oka i że ludzi narząd wzroku potrafi się dostosować. jeszcze lepiej widać niż w świetle. To też w pośpiechu popełniłem te dwa zdjęcia:
M27 z dnia 11.08.2019r. To pojedyncza klatka bo to jakoś lepiej wygląda niż stack całego zebranego materiału. Nie wiem czemu jeszcze. Robione tubą optyczną 600mm, czas to 60s ISO3200. Dodatkowo nie zauważyłem, że źle skolimowałem teleskop i wyszło tak a nie inaczej. Ale jakoś miło mi się na to patrzy w sumie to wrzucam :P
M27 to taki fajny obiekt. Skończyła sobie tam życie pewna gwiazda i ukoronowała to wydarzenie taką piękną mgławicą.

Gwiazda Deneb z 22.08.2019r Robione przez Jupitera 135mm, czas to 39 minut w klatkach po 1 minucie. ISO 3200
W tej okolicy nieba na innych zdjęciach jest niesamowicie kolorowo. Cuś robię źle i nie wiem o czymś, bo u mnie tak w kij z tym kolorowo. Jak mówię, to je kaszubska astrofotografia trochę 😝

Zawsze to nowe doświadczenia, a mi sprawia radość. Najlepsze w astrofotografii amatorskiej jest jej brak sensu - i tak wszystko już jest sfotografowane lepiej i fajniej. Tak, że tworzenie swojej galerii to po prostu fajna sprawa pozbawiona presji :P

Przy okazji pokaże Wam jak wygląda mój astro kącik:
Przed
Po Co się zmieniło?
I też na instagrama zapraszam gdzie wrzucam czasem jakieś pierdoły związane z astronomią.


Bo tak jak mówiłem, było trochę grania w to lato😇


To na tyle dziś. Przed nami długie zimne noce. Jesień 2019 jestem gotów 😁

Facebook: Paweł M Fanpage: Wizjoner Bez Wizji Instagram: Imnotokej



M51 i nowy teleskop

M51 i nowy teleskop

M51 i nowy teleskop

Chciałbym pochwalić się, że do mojej rodziny dołączył nowy członek. Jest nią tuba optyczna DO-GSO z 6 calowym lustrem wtórnym, światło siła F/4, ogniskowa 600mm. Tuba stała się aktualnie moim głównym teleskopem do astrofotografii, a i widoki w takim 6 calowym lustrze gołym okiem wgniatają mnie w ziemię.

Wybaczcie, że fotki nieco jak by nie ostre, ale ciężko mi przy tym świetle to porządnie zrobić.

Długo rozważałem czy iść w obiektywy, małe refraktorki czy właśnie w takie tuby konstrukcji newtona. Obiektywy wyleciały bo to co za nimi mnie przekonywało to fakt, iż mogę robić nimi zdjęcia nie tylko wszechświata, a też próbować sił w innej fotografii. Kto mnie już trochę czyta, ten wie, że fotograf ze mnie taki, że wychodzą same ,,zwykły pstryk", a częstotliwość robienia zdjęć nie zwróci mi minimum 3000zł wydanych na przyzwoity obiektyw o parametrach jakie są mi potrzebne. Do ,,klasycznych" zdjęć starcza mi kitowy obiektyw sony.

Są jeszcze elegancki refraktorki które były by idealnymi teleskopami na mój statyw pod względem wagi. Taki ED80 czy ED72 od Sky Watchera byłby jak znalazł i pewnie dało by radę 5 minut świecić bez ruszenia zdjęcia (ziemia się kręci i trzeba to precyzyjnie korygować w astrofotografii deep sky). Jedna ta opcja jakoś mnie nie kręciła i wewnętrznie czułem, że nie.



Teleskopy typu Newton to już kawał sprzętu, który znacząco obciąża statyw taki jak mój dając w efekcie mniejsze możliwości jeśli chodzi o precyzję prowadzenia za ciałem niebieskim. Tuba Delta Optical GSO 6" F/4 M-LRN OTA mimo wszystko wydała mi się idealna. Duża światłosiła daje możliwość krótszych ekspozycji. Ogniskowa 600mm jest jeszcze do ogarnięcia. No i co? I bez żadnego problemu mogę zbierać klatki naświetlane 2 minut z idealnie punktowymi gwiazdkami (no prawie, bo potrzebne jest jeszcze szkiełko które wyeliminuje kome, ale to kolejne 1000zł z portfela, więc na spokojnie bo będę głodny chodził). Dodatkowo można przez to patrzeć, a jakość tej optyki w stosunku do ceny jest olśniewająca ʕ•ᴥ•ʔ

No i wyciąg z mikrofokuserem, który pozwala na precyzyjne ustawienie ostrości. To nic bo i tak robię to na oko nie wykorzystując znanych mi metod do precyzyjnego idealnego ustawienia ostrości |૦ઁ෴૦ઁ| Ale fajnie brzmi jak piszę o precyzyjnym wyciągu z mikrofokuserem.

wyciąg astrofotografia

No okej, podsumowując - teraz nauka, ogarnianie ostrości, obróbki i poćwiczyć ustawianie montażu precyzyjnie na biegun polarny. 

Z tego wyszło mi takie zdjęcie:
m51 galaktyka

Parametry:
ISO 1600
1h i 10 minut materiału w klatkach po 4 minuty
Klatki kalibrujące to tylko Darki które robiłem po raz ostatni. Nie wiedziałem o tym, że dodają mi tylko więcej szumu niż realnie w czymś pomagają. Na pewno nie w takich ilościach jak ja je robiłem. Za to trzeba zrobić Flaty. Klatki kalibrujące które mają mi usunąć aberracje chromatyczną, syfy na matrycy i inne niedoskonałości optyki. Ponoć dodają zdjęciu niesamowitej głębi. Robi się je prosto -> Tuba wcelowana w komputer z ustawioną białą stroną w Paincie i maksymalnej jasności monitora. ISO 100 i czas musi być eksperymentalnie dobrany tak by histogram był miej więcej na środku. Powinny wyjść szare. Spróbuje :)

To by było na tyle

Facebook: Paweł M Fanpage: Wizjoner Bez Wizji Instagram: Imnotokej

Na koniec pokaże wam zdjęcie tej galaktyki jakie wykonał niesamowity kosmiczny teleskop Hubbla. Dzięki uprzejmości NASA mogę wam to legalnie pokazać : )
M51 i nowy teleskop

6 powodów dla których warto wskoczyć na rower

6 powodów dla których warto wskoczyć na rower

6 powodów dla których warto wskoczyć na rower

Powietrze pachnie pięknie wiosną. Wystarczy tylko ruszyć się w miejsce gdzie jest ciut więcej zieleni i dzieją się dziwne sprawy w głowie. Złe samopoczucie odpuszcza, nastrój się poprawia, życie wraca a w głowie porządek. Może nie każdy tak ma, ale postaram się przedstawić kilka spraw które może mieć każdy.

6 powodów dla których warto wskoczyć na rower


1. Rowerem można jechać daleko - Zobacz, wychodzisz biegać i ile jesteś w stanie przez godzinę przebiec? Załóżmy, że 5km bo tyle mi się kiedyś udało. W tym czasie rowerem jestem w stanie zrobić sobie luźny spacer do sąsiedniej miejscowości w niektórych sytuacjach nawet się nie pocąc. Przejażdżka po tamtych ulica, sprawdzenie czy wszyscy tam żyją i z powrotem. Spacer na pełnej : >

2. Zdrowie - Poznałem kiedyś takiego gościa. Pan po 70tce i jeździ sobie raz w tygodniu 150km na raz. Na Hel i z powrotem. Do tego mniejsze jazdy pomiędzy. Pan ten pali dwie paczki fajek dziennie i gdyby nie ten rower od lat regularnie to by pewnie oddychać nie mógł. Tak przynajmniej twierdzi. Twierdzi, że sport ogranicza negatywne efekty innych mniej zdrowych nawyków.
Nie chcę przynudzać banałami takimi jak mniejsza zawartość tkanki tłuszczowej, zdrowsze i silniejsze serce, sprawniejsze płuca bo to każdy chyba wie. Ale umiarkowana aktywność fizyczna jest zdrowa i pozwala utrzymać ciało latami zdrowe.

3. Na rowerze dzieją się nielegalne rzeczy - Po około 45 minutach średniej jazdy organizm zaczyna się bronić nieco inaczej przed wysiłkiem. Wydziela endorfiny! Następuje haj endorfinowy! A czy wiecie, że endorfina w swej budowie jest prawie identyczna jak mefedron? Niedowiarki niech sobie pogooglują w czym to świństwo niszczące życie jest podobne - bo z tego co pamiętam to jeden atom jest od dupy strony powiązany i stąd ta zmiana. Natomiast endorfiny są za darmo i dają potężnego kopa, ale to trzeba po prostu przeżyć, a nie czytać na blogu u jakiegoś gościa. Przy tym są absolutnie zdrowe i bezpieczne! Efektem ubocznym ćpania endorfin jest zdrowie, kondycja, nogi ze stali i fajny tyłek.

4. Można sobie pojechać w fajne miejsce i spożyć JEDNO piwerko - A jak! Mniejszy przypał niż autem, ale z powrotem trzeba rower prowadzić ʕ•ᴥ•ʔ Nigdy nie prowadź po alkoholu i traktuj to co napisałem pół serio. Piszę do dorosłych odpowiedzialnych ludzi.

5. Można również zorganizować wycieczkę rowerową - Doczepia się sakwy do roweru, bierze grilla i znajomych, następnie jedzie się w fajne miejsce i spędza czas w fajnych okolicznościach. Zdarzało mi się ładować do sakw sprzęt do nurkowania na lekko i zwiedzać pobliskie zbiorniki wodne. Można też przejechać się do sąsiedniego miasta i zjeść sobie obiad w fajnym lokalu. Można wziąć ze sobą namiot, lub inny sprzęt do noclegów i zrobić bikepackingowy wypad. Takich można jest tu dużo i dla każdego coś się znajdzie.

6. Od roweru tyłek robi się fajny - Poprzez to chce powiedzieć, że istnieją okoliczności dzięki którym można wrzucić nieco mięśnia na kość i sprawić, że noga będzie wyglądać lepiej. Są tez okoliczności, dzięki którym się po prostu lepiej wygląda poprzez taką aktywność sportową.

Mógłbym więcej napisać. Można na rowerze jechać do pracy i w tym czasie podziwiać ludzi stojących w korku czy smutasów nerwowo czekających na autobus. Na rowerze można jeździć po zakupy - trudno mi czasem uwierzyć jak widzę ludzi wsiadających w auto, żeby pojechać 500m do sklepu. No nic.

Tym czasem witam na pierwszym poście pisanym pod ten blog. Mam nadzieję, że się podoba luźna konwencja i estetyka ʕ•ᴥ•ʔ

Facebook: Paweł M Fanpage: Wizjoner Bez Wizji Instagram: Imnotokej

6 powodów dla których warto wskoczyć na rower

6 powodów dla których warto wskoczyć na rower
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2019 Wizjoner bez wizji - Blog LifeStylowy , Blogger